Wiadomości z Krasnojarska (o. Antonii Badura, Rosja - Syberia)

Poniższy list ukazał się w numerze 21/2012 „Przyjaciela Misji Klaretyńskiej”.

 

Drodzy Przyjaciele Misji Klaretyńskich!

Od 20 lat nasze misjonarskie posługiwanie na Syberii jest związane nierozłącznie z modlitwami i ofiarami wielkiego zastępu ludzi, których śmiało można nazwać „Przyjaciółmi Misji Klaretyńskiej na Syberii”. Wielu z Was nawet nie znamy po imieniu! W perspektywie Bożej nie ma to jednak większego znaczenia, ważne, że jesteście z nami.

Prześladowania wojującego ateizmu w Rosji, w XX wieku, były nacechowane systematyczną i agresywną postawą wobec wszystkiego, co było związane z wiarą i Bogiem. Niszczono nie tylko kościoły, cerkwie i meczety, ale przede wszystkim świadomość potrzeby wiary w Boga. Mówiąc inaczej, brutalnie wyrywano Boga z serc setek milionów ludzi. Kilkadziesiąt lat tej walki dokonało ogromnych zniszczeń w świadomości czterech pokoleń Rosjan i narodów zamieszkujących były Związek Radziecki.

Po tej strasznej tragedii prześladowań i po upadku ZSRR, na młode pokolenia Rosjan „spadła” kultura zachodnia, przynosząc z sobą kolejną mocną dozę bezbożnego myślenia. Zdaje się, że dewiza „hulaj dusza, Boga nie ma”, znalazła w części współczesnych pokoleń podatny grunt. Jest jednak znaczna grupa młodych ludzi, którzy podświadomie dążą do czegoś więcej niż kariera, pieniądz i sława, szukając wartości nieprzemijających, Bożych.

Właśnie do takiego kraju przyjechali Misjonarze Klaretyni we wrześniu 1992 roku.

Chociaż nasze parafie i wspólnoty katolickie są nieduże w porównaniu z polskimi parafiami, to są one wyraźnymi latarniami na wzburzonym morzu tysiąca mód na życie. Wielu współczesnych Rosjan orientuje się na blask, którym świecą odradzające się wspólnoty ludzi wierzących. To raduje i daje siły!

Katolicy, zamieszkujący środkową część Krasnojarskiego kraju, położonego w centralnej części Syberii (to obszar 3 razy większy od Polski, mieszka w nim około 2 milionów ludzi), są mniejszością i jest ich kilka tysięcy. Mówi się, że wszystkich wierzących (chrześcijan, muzułmanów, żydów i innych religii) jest tutaj około 90 % społeczeństwa. Jednak, jedynie około 2 % wszystkich chrześcijan bierze aktywny udział w nabożeństwach religijnych. To stanowi mocny bodziec do dalszej pracy misyjnej. Czując swoją odpowiedzialność za Kościół Chrystusowy, chrześcijanie różnych konfesji podejmują wiele wspólnych wysiłków, by świadczyć, w dość obojętnym religijnie środowisku, o wartościach jakie przyniósł nam Pan Jezus i jakie Kościół proponuje dzisiejszemu człowiekowi.

Ważne jest to, że władze współczesnej Rosji, rozumiejąc doniosłość misji chrześcijaństwa jako religii miłości i przebaczenia, próbują stworzyć klimat sprzyjający rozwojowi wiary. Nie patrząc na to, że minęło już ponad 20 lat od wydania ustawy o wolności religii we współczesnej Rosji, to podejmowane działania władz, mówiąc obrazowo, są podobne do „pierwszych, ciepłych dni odwilży po ciężkiej zimie prześladowań..., które zwiastują (o czym jesteśmy przekonani), nowe życie”.

Jesteśmy świadomi tego, że żyjemy tutaj jak w epoce Dziejów Apostolskich, gdzie wszystko co jest związane z religijnością ludzi jest takie nowe, takie świeże, bo Kościół Chrystusowy rośnie nie tak jak tego chce człowiek, ale jak tego chce Pan Bóg.

Czasami chciałoby się pochwalić dobrą statystyką i tysiącami parafian uczestniczących w nabożeństwach, albo innymi sukcesami duszpasterskimi, ale czujemy, że to nie czas na przechwałki! Naszą misją jest uświęcanie poprzez swoją obecność, modlitwę, cierpienie i trud duszpasterski, tych milionów ludzi, do których posłał nas Pan Bóg.

Matka Boża w Fatimie, mówiła o Rosji, to zobowiązuje nas do apostolskiego trwania i misyjnego zaangażowania!

Uwierzcie, że Rosja jest wspaniałym krajem i żyje tutaj większość dobrych ludzi, którzy czasami nieśmiało, po omacku, szukają prawdziwego Boga. Dla nich tutaj jesteśmy! Zapewne przyszłe pokolenia misjonarzy będą napotykać inne problemy, ale będzie ich przyciągał potężny „magnes rosyjskiej duszy i poczucie uczestnictwa w cudownej misji odradzającego się i rodzącego się Kościoła".

Dziękujemy Wam za Wasze modlitewne zaangażowanie we wspólne apostołowanie na Syberii! Jesteśmy wdzięczni Bogu i Wam, za to, że towarzyszycie nam swoją miłością w naszych misyjnych poczynaniach i apostolskim trudzie.

Dobry Bóg niech Was błogosławi swoją siłą i mocą, a Matka Najświętsza wyprasza u Syna Jezusa, potrzebne błogosławieństwa i łaski.

Z wdzięcznością w imieniu swoim i syberyjskich współbraci:

0. Antoni Badura CMF - misjonarz klaretyn

Syberia, Krasnojarsk, 19 października 2012 roku.


 

PS. Dzisiaj, choć to dopiero październik, za oknem -15°C, śnieg i wieje przenikliwy wiatr. Gdy ten list do Was dotrze, u nas będzie już surowa, syberyjska zima i -40°C... W domu mamy jednak ciepło. Zakupiliśmy już duży wagon węgla, a dodatkowo, grzeje nas świadomość Waszej modlitewnej obecności i Wasza serdeczna życzliwość!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, życzymy obfitych łask Bożych. Niech Nowy Rok 2013 będzie pełen Radości, Miłości, Zdrowia i Pokoju w Waszych sercach i w Waszych rodzinach.