Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (o. Jacek Kwiatkowski, Rosja - Syberia)

Poniższy list ukazał się w numerze 6/2006 „Przyjaciela Misji Klaretyńskiej”.

 

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody

(Mt 28, 19).

Drodzy Przyjaciele Misji Klaretyńskich!

Nazywam się o. Jacek Kwiatkowski CMF. Na Syberii pracuję czwarty rok. Pół roku byłem w naszej wspólnocie w Krasnojarsku, gdzie głównym moim zajęciem była nauka języka rosyjskiego. Od marca 2003 roku pracuję w klaretyńskiej parafii p. w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Aczyńsku. Jest to 120 tyś. miasto położone 170 km. Na zachód od Krasnojarska i znajduje się w centralnej części Rosji.

Na parafii, która istnieje od 13 lat, pracuje ze mną o. Tomasz Zając CMF, który na Syberię przyjechał dwa miesiące później niż ja. W pracy duszpasterskiej ochoczo pomagają nam trzy siostry ze zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa, s. Tatiana (miejscowa Rosjanka), s. Elżbieta i s. Łucja z Polski. Mamy tu nieduży drewniany kościółek, przywieziony w częściach i wzniesiony przez Niemców w 1998 roku. Oprócz Aczyńska jest jeszcze kaplica w mieście Bagatoł (70 km. na zachód od Aczyńska), gdzie z posługą jeździmy przeważnie dwa razy w tygodniu. Na terenie parafii (swym obszarem jest równa połowie Polski!) obsługujemy też 13 wiosek, gdzie mamy Msze św. i spotkania z ludźmi w ich domach, co pozwala na bliski i bezpośredni kontakt z nimi. W większości żyją oni bardzo skromnie i ubogo, za to są bardzo życzliwi i otwarci. Jako dar wdzięczności otrzymujemy od nich niejednokrotnie trochę masła (sami robią), mleka, czy słoik „warienia” – to rodzaj takich pysznych syberyjskich powideł, robionych niemal z wszelkiego rodzaju owoców.

W sumie nasza parafia liczy niedużo, bo ok. 300 osób, ale trzeba nam pamiętać, że Rosja to kraj prawosławny i katolicy są tu mniejszością (może 5%). Nasi parafianie to głównie Ładgalcy (obecna część Łotwy – Ładgalia), ale są też Niemcy, Litwini, Ukraińcy, Białorusini, Estończycy, Rosjanie, no i oczywiście Polacy. W większości są to potomkowie zesłańców, albo tych którzy przyjechali za ziemią. Niektórzy z Polaków pamiętają język ojczysty. Jest to np. babcia Maria, która z nostalgią wspomina Polskę i wiele radości sprawia jej możliwość wyspowiadania się i pomodlenia z polskim kapłanem. To nasza najstarsza parafianka, w sierpniu skończy równo 100 lat! Niestety jest ciężko chora i nie może przychodzić do kościoła na modlitwy. Bardzo cierpi z tego powodu. Opiekuje się nią córka, która w połowie jest polką, ale niestety polskiego nie zna.

Nasza parafia pomaleńku rozwija się i powiększa. Bardzo pomyślny był dla nas ubiegły 2005 rok, w którym były: 3 śluby, ochrzciliśmy 54 osoby, a 16 przystąpiło do I Komunii Św. Rozpoczęliśmy też pracę duszpasterską w dwóch nowych wioskach: Bieriozowka i Nowosioło (60 km. na północ od Aczyńska).

Praca na Syberii nie należy do najłatwiejszych. Zimą temperatura spada do -40°C, latem wyżej +30°C! Ze względu na zły stan dróg i brak mostów nie zawsze się nam udaje dotrzeć do oddalonych miejscowości. By dojechać do niektórych parafian, trzeba nam jechać zimą po zmarzniętych rzekach, co czasem jest ryzykowne, np. na początku wiosny, kiedy zaczyna się gwałtownie ocieplać (na szczęście żaden z nas jeszcze nie skąpał się w lodowatej wodzie). Pamiętam jak raz na początku zimy przejeżdżałem po lodzie z otwartymi, na wszelki wypadek, drzwiami od samochodu „Łada".

Tutaj przekonałem się jak trudno jest pozyskać dla Jezusa, choćby jednego wierzącego człowieka. Ludzie ci są bowiem nieufni i trochę jeszcze zastraszeni (pozostałość po poprzedniej komunistycznej epoce). Nie ustajemy w poszukiwaniu dusz dla Królestwa Niebieskiego, w czym wielką pomocą są Wasze – moi drodzy – modlitwy, za które składamy serdeczne Bóg zapłać. Każdego, ostatniego dnia miesiąca odprawiamy Mszę Św. w intencji Przyjaciół naszych misji w Rosji. Z serca Wam błogosławię. Z pamięcią w modlitwie:

Proboszcz o. Jacek Kwiatkowski CMF