20. Powrót do Afryki i problem Ebola
Soubré, 24 sierpnia 2014
[Pominąłem tutaj wpisy o. Zbigniewa z jego roku sabatycznego;
można je znaleźć na jego blogu: soubre-misjeafrykanskie.blogspot.com
- przyp. redaktora].
 
 
Znów mnie zamilkło na dłuższy czas. Już chyba nie będę składał deklaracji o systematycznym pisaniu (potem ma się tylko wyrzuty sumienia, że znów nie wyszło tak, jak chciało by się żeby było...). Przychodzi mi wybrać między tematem: codzienne życie na misji i problemem "Ebola"
 
Powrót do Afryki i do budowy kościoła... Wiele zostało już zrobione i sporo zostało do zrobienia.
 
Rozpoczęliśmy prace we wnętrzu. W kwietniu było tak:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Teraz jeszcze chrzcielnica z... miski i kaplica Trójcy Świętej. Zastanawiam się nad prostymi symbolami, które można by umieścić na ścianie...
 
 
 
Ebola – następna "plaga" która spadła na bidną Afrykę. Pierwsza myśl to retoryczne narzucające się pytanie: czy aby nie jakieś eksperymenty biologiczne... Na to się nie da odpowiedzieć.

Trzy sąsiadujące z Wybrzeżem kraje są dotknięte. Aż dziw bierze, że jeszcze nie my! Tak czy inaczej od końca marca obowiązuje zakaz spożywania dziczyzny - choroba przenoszona jest również przez gryzonie. Tym sposobem odpadło nam z "menu" przepyszne aguti.

Początkowo ludzie nie brali zagrożenia na poważnie, ale dziś atmosfera niepewności zaczyna się szerzyć. Oficjalnie w kraju jeszcze nie stwierdzono zachorowań. W światku lekarskim różnie komentuje się oficjalne wiadomości telewizji rządowej. Ostatnio w dzienniku TV odradzono ludziom podawania sobie reki.
 
W naszej diecezji jeszcze przed świętem Wniebowzięcia poszło ustne rozporządzenie biskupa o pominięciu rytu przekazywania pokoju w czasie mszy świętej i o podawaniu komunii świętej jedynie na rękę. Oczywiście odpowiedzialny dziekan nie przekazał mi informacji i dopiero na dzisiejszych mszach wprowadziłem rozporządzenie w życie. A czas był najwyższy, bo zauważyłem że co niektórzy wierni wychodzili na zewnątrz tuż po "Ojcze nasz"  by  wrócić po komunii świętej. To cień lęku przed zaraza. Może nasze zabiegi pomogą ludziom przejąć się sytuacją zanim będzie za późno. Ja zastanawiam się czy nie poprosić lekarza, parafianina, o podanie z ambony szczegółowych informacji o chorobie i o tym jak trzeba się zachować w razie podejrzeń zachorowania.

To tyle na dziś. Poczytajcie sobie o Eboli na linku: https://www.medycynatropikalna.pl/chorobazakazna/75/goraczka-krwotoczna-ebola
 
Następne wieści będą o bardziej codziennej codzienności - czyli budowie i ogródku w doniczkach.